wtorek, 5 lipca 2011

Trudny powrót

Dobrze zrobiłam,że nie usunęłam tego bloga.
Od października rozpoczęłam studia prawnicze. Absolutna pomyłka. Wieczorem uczyłam się historii prawa a w nocy śniłam o medycynie by rano obudzić się i iść na egzamin prawniczy.
Biję się z myślami,a raczej przekonuję swoje skołatane serce,że tak jest dobrze, że kolejny trudny wybór będzie dobrym posunięciem. Rezygnacja z tych studiów i walka o studia medyczne ( ostatni raz... moja matura za rok traci ważność i będzie wymagała napisania jej od początku). Przejrzałam sobie plan studiów na pierwszy rok , drugi, trzeci... i choć biofizyka nie nastroiła mnie optymistycznie to cała reszta wydaje się sto razy lepsza niż nauka kodeksów, wykuwanie historii (z najmniejszymi szczegółami).
I najważniejsze...
wyobraziłam sobie siebie za x lat, w biurze, na rozprawach sądowych i straciłam zapał. To nie dla mnie. To nie mój świat.

Może to szaleństwo zaczynać nowe studia w wieku 24 lat ( bo tyle będzie za rok) ale pocieszyła mnie koleżanka,która studiuję stomatologię,że większość grupy na kierunku lekarskim stanowią starsi studenci i nikogo nie dziwi osoba,która skończyła np. biologię i nagle postanowiła iść na medycynę mając te 24-25 lat.
Próbuję. Nie... inaczej. Poprostu idę na studia medyczne za rok. Koniec- kropka. Nie ma prawa ( znowu to prawo ;-) ) się nie udać!
Tak więc med-ola wraca i będzie moim dziennikiem walki o marzenia.

19 komentarzy:

  1. Będę trzymała za Ciebie kciuki. Choć początkowo zmiana może wydawać się trudna (zwłaszcza natrętne pytania rodziny i znajomych), to jednak wierzę, że warto walczyć o swoje marzenia. Sama zrezygnowałam z lingwistyki (po dwóch latach) i przeniosłam się na Informację Naukową. Powiem tak, swojej decyzji nie żałuję. Mam też nadzieję, że uda Ci się dostać na medycynę :).

    OdpowiedzUsuń
  2. 23 lata masz w tej chwili? Kochana, z całym szacunkiem, ale Ty dziecko jesteś, daleko Ci do przejścia na emeryturę...więc słuchaj tego, co Ci w duszy gra, bo życie/studia przed Tobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic tylko brać przykład. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. :) Ojj...ulżyło mi ,myślałam że mnie żywcem pozjadacie! Dziękuję Wam!!
    Pomijam fakt zdziwienia,że ktoś tu jeszcze zagląda :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja droga, zdecydowanie życie przed Tobą :)
    Ja mam 25 lat i gdyby wybrane przeze mnie studia nie spodobały mi się (no prawo już takie niefajne jest czasami) to bez dwóch zdań poszukałbym dla siebie czegoś innego.

    Naprawdę warto spełniać marzenia. Zwłaszcza, że dużo już w życiu osiągnęłaś - masz wspaniały dom, śliczne córeczki. Myślę, że teraz właśnie jest czas na realizację tych bardziej osobistych pragnień :)

    Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  6. Będę trzymała za Ciebie kciuki i szczerze mówiąc strasznie Ci zazdroszczę odwagi. :) Sama studiuje chemię, skończyłam drugi rok i zabrakło mi odwagi by to wszystko rzucić i spróbować po raz trzeci dostać się na medycynę. Mam nadzieję, że Tobie się uda!

    OdpowiedzUsuń
  7. już dodałam do zakładek, będę pilnie śledzić twoje studenckie lata, bo jestem pewna takie nadejdą

    OdpowiedzUsuń
  8. na walkę o marzenia nigdy nie jest za późno, koniec i kropka! :-)
    Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeczytałam już pewien czas temu:) I owszem zainspirował :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam w grupie kolegę, który robi doktorat na politechnice i w wieku 25 lat skończył właśnie drugi rok medycyny. Warto robić to, co daje w życiu satysfakcję i co jest pasją. A lekarz z pasją to już chyba w ogóle skarb! Nie wiem, gdzie planujesz studiować, ale na mojej uczelni biofiz jest do przeżycia i to bez większego stresu, tak więc tym się nie przejmuj, bierz los za rogi i gnaj za marzeniami! Pozdrawiam i życzę powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawaj jak masz siły. Ja na medycynę nie poszedłem ze zwykłego buntu - bo moi rodzice są lekarzami. Zacząłem studia od biologii bo zawsze lubiłem przyrodę, po trzecim roku poszedłem na leśnictwo bo nadal lubiłem przyrodę i chciałem pracować w terenie, a nie za biurkiem czy w szkole. Oba kierunki skończyłem mgr-ką. Pracuję teraz w zawodzie, w terenie, w lesie i w wieku 30 lat zacząłem interesować się... medycyną!!! Nie wiem jak to wytłumaczyć, geny się odezwały czy co..? Ja już raczej na studia medyczne nie pójdę bo niemiałbym się z czego utrzymać. Ale jakbym wygrał w totka to bym poszedł. Jeśli jakiś zawód jest Twoim marzeniem to zawsze warto próbować go zdobyć. A jeśli się zmienią Twoje zainteresowania... To nie ma co tkwić w tym w czym się jest.
    Powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak to jest mozliwe, ze Twoja matura traci waznosc? Matura nigdy nie traci waznosci!! Mozesz podwyzszac wyniki ile razy chcesz. Chybs dobrze mowie, ze tak wlasnie jest?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Matura nie traci ważności - spójrz: http://www.cke.edu.pl/images/stories/0000000_Matura_2012/deklaracja_1c_2012.pdf

    Skończyłam architekturę, bezskutecznie szukam pracy, nie mam pleców, ani tak wielkiem pasji projektowej. Wychowana w domu aptekarskim, od małego czytałam encyklopedie medyczne. Niestety, w gimnazjum zamarzyło mi się zostać astrofizykiem i zdałam do mat-fizu. Potem nie mogłam już się przenieść do biol-chemu, choć próbowałam. 5 lat temu mogłam iść na medycynę, ale się poddałam i wybrałam łatwiejszą dla mnie opcję. Jednak będę żałować do końca życia, jak nie spróbuję, a niedługo będę kończyć 25 lat...

    Jeśli się dostanę, będę myśleć, jak to połączyć z pracą. Do tej pory za dużo analizowałam i nic dobrego z tego nie wyszło, bo wciąż tesknię do medycyny. Po prostu muszę spróbować. Więc rozumiem Ciebie:)

    Ps. To nie jakaś fanaberia, bo od dziecka wiem, jak świat służby zdrowia wygląda od środka. Trud, ciężkie warunki pracy, brzydkie otoczenie, nieustanny brak pieniędzy w służbie zdrowia ogólnie. Ale gdybym mogła cofnąć czas, wolałabym nie spać po nocach na dyżurach, niż nie spać po nocach siedząc nad projektem przy komputerze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej, mogę Ci tylko dodać odwagi. Miesiąc temu zdałam sobie sprawę, że chcę iść na medycynę. Też nie jest to fanaberia. Fanaberią była moja dotychczasowa ścieżka - podobnie jak przedmówca, zbudnotwalam sie przeciw lekarskim korzeniom mojej rodziny. Jako jedyna z rodziny poszłam na profil humanistyczny. Teatrologia, socjologia. oba zakonczyłam na licencjacie, jestem na 1roku mgr socjologii. Płaczę ilekroć muszę zabrać się do czytania tekstów socjologicznych - nie widzę sensu w tej dziedzinie. Tak jak w każdej humanistycznej - subiektywizm do kwadratu, niestałość, zmienność w dziedzinie - to mnie męczy. Mam swoje pobudki aby pójść na medycynę.Możemy o tym pogadać jak chcesz.

    Teraz będę pisać maturę: biologię i chemię rozszerzoną. Intensywną nauke obu tych kierunków zakończyłam w gimnazjum, w liceum z racji profilu(humanistycznego) traktowałam je po macoszemu. Teraz z przyjemnością siedzę i się uczę.

    Życzę Ci powodzenia. Zyczę nam powodzenia. Nigdy nie jest za późno na realizowanie marzeń. Medycyna to najwspanialsza dziedzina nauki na świecie. Warta jest każdego poświęcenia, poświęcenia w każdym momencie życia.
    Mój nr gg 4379408.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  15. Olu jestem w podobnej sytuacji co Ty;) Za rok skończę 23 lata i chcę zdawać na studia medyczne. Też dręczą mnie myśli, że jestem już za stara na taką "przyjemność" ale po miesiącach rozważań doszłam do wniosku, że żadna inne studia nie są dla mnie tylko medyczne:) Też analizowałam rozpoczęcie studiów prawniczych bo to taki prestiżowy i dochodowy (chociaż nie zawsze) zawód. Natomiast kompletnie nie widzę siebie wkuwającej puste kodeksy, które i tak co jakiś czas się zmieniają.
    Również chcę zdawać na lekarski, jak widzę, te wszystkie szkielety i możliwość postawienia diagnozy serce bije mi szybciej:) Życzę Ci powodzenia, wierzę, że na pewno Ci się uda;) i jednocześnie podziwiam Cię za odwagę i determinację:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja mam 23 lata. Jestem na 3 roku prawa (dziennie na UJ). Idzie mi bardzo dobrze, mam co roku najwyższe stypendia naukowe i średnią 4,70.
    Mam zamiar na 4 roku prawa (czyli za rok) mam zamiar napisać maturę z biologii, chemii i rekrutować na medycynę. Będę składał wszędzie, gdzie nie jest wymagana fizyka. Jeżeli mi się uda dostać na kierunek lekarski, to będę na 1 roku medycyny i 5 roku prawa. 2 bardzo ciężkie kierunki na raz? Wydaje się nie do pogodzenia? Nic bardziej mylnego. Zrobię tak, aby na 5 roku prawa nie mieć już żadnych egzaminów, tylko pracę magisterską do napisania. Dzięki temu będę mógł pogodzić 5 rok prawa z 1 rokiem medycyny nawet w innym mieście.

    OdpowiedzUsuń
  17. Uważam, że nie powinnaś rezygnować z marzeń.
    Próbuj. Ja też będę się starał. Jak nie wyjdzie, to będę prawnikiem, jak się uda to będę wykładał prawo i leczył.

    OdpowiedzUsuń
  18. i jak , przystępujesz w tym roku do matury? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki Olu ;)
    Poprostu teraz chciałam to teraz gdzieś przeczytać, usłyszeć. Dzięki wszystkim za dobre słowo, za wiarę. Życzę Wam pięnych lat i realizacji powołania do którego jesteście wybrani NIKT WAS NIE ZASTĄPI!
    ...i może do zobaczenia na ścieżkach życia? ;)

    OdpowiedzUsuń