sobota, 12 grudnia 2009

Z okazji zmiany adresu , autorka bloga http://www.czytamyksiazki.blogspot.com/ ogłosiła pierwszy konkurs. Można wygrać aż trzy książki :) Tak więc zapraszam!

wtorek, 8 grudnia 2009

"Atramentowe serce"





Nie lubię długich recenzji więc będzie krótko.
Pobiłam chyba swój rekord w długości czytania jednej książki. Wcale nie dlatego,że była kiepska, sami wiecie że sporo się u mnie dzieje a w dodatku zmarł mój teść...
"Atramentowe serce"dobrze wpisało się w mój nastrój i potrzeby. Chciałam schować się w świecie magicznym, nie przesłodzonym. Udało się. Zaczynam powątpiewać czy książka jest faktycznie skierowana do dzieci bo język jakim jest napisana, niektóre fragmenty ( takie jak np. zakrwawiony martwy kogut) mocno odbiegają od dziecięcego świata i rozumowania.
Wracając- podobała mi się! Cornelia Funka stworzyła wiele baaardzo barwnych postaci, kilka niespodziewanych zwrotów akcji. Naprawdę polecam dorosłym- czasami warto sobie przypomnieć jak to było bać się stworów, czarownic i szukać elfów pod poduszką. :)

FILM- TRAGEDIA. Obejrzałam go jeszcze przed skończeniem ksiązki i okazało się,że nie ma wiele z nią wspólnego. Smolipalucha , jedną z głównych postaci, wyobrażałam sobie jako rosłego, brodatego mężczyznę a w filmie okazał się być młodzikiem z przydługimi włosami.
Dla mnie film był najwyżej zainspirowany książką gdyż w większości fabuła nie zgadzała się z tym, co napisała Funke. Ogólnie- nie polecam.

piątek, 4 grudnia 2009

Pan Stosik




Stosik.


Od góry:
Lekarze- wiadomo ;-)
Córka laacznicy- Richard Russo
3x Nabokov (Oko,Rozpacz,Prawdziwe życie Sebastiana Knight'a)
Prezenty od Moni: Jaskółki nad głową, Romans z trupem w tle)
Pamiętam jak biegłem - Ron McLarty
Oskarżony pluszowy M. - Clifford Chase
Z kwestii brzuszkowych, muszę niestety trochę powalczy i się postresować. Trzymajcie za nas kciuki.
Aaa, mam juz imiona! Dziewczynka Liwia, chłopak Aleksander.

wtorek, 1 grudnia 2009

Nowina

Choć trudno mi to przychodzi to chcę podzielić się z Wami nowiną. Jestem w ciązy.
Wiem od wczoraj. Narazie targają mną sprzeczne emocje. Wczorajszy dzień przepłakałam , dziś próbuję się dogadać sama ze sobą. Co ja mówię- jestem przerazona bo to była ostatnia rzecz której bym się spodziewala. Prędzej końca świata, fali tsunami ;) ale nie drugiego dziecka! Nie teraz! Cóz... pozostaje mi oswajać myśli i pokochać drugiego szkraba odstawiając swoje marzenia na drugi plan. Boże...jakie życie potrafi być nieprzewidywalne.

sobota, 28 listopada 2009

Dziękuję wszystkim,którzy oddali swój głos w ankiecie.Dzięki Waszym głosom już zaczęłam pracować nad stworzeniem odpowiedniej strony. Teraz wszyscy wielbiciele książek będą mogli kupować oraz co najważniejsze sprzedawać książki bez tych potwornych opłat jakie nakłada Allegro :/ Jedyna groszowa opłata wejdzie tylko wtedy,gdy ksiązka się sprzeda (niestety utrzymanie serwera kosztuje...nad tym jeszcze myślę)Będzie również możliwośc wystawienia aukcji na zasadze "Poszukuję" . Hmm,to może tyle zdradzania szczgółów. O ile Allegro jest dobrym wyjściem dla kupujących, o tyle dla sprzedających już nie bardzo. Sama niedawno natrafiłam na antykwariat wystawiający kilkanaście tysięcy (!!!) tytułów, a sprzedawało się może kilka... jaki jest więc sens,skoro koszty przewyższają zysk?Nooo, to tyle auto-reklamy ;-)) Mam nadzieje,że jak już program ruszy to przypadnie Wam do gustu kochane mole.
Życzę miłego dnia!!!

Może dodam jeszcze... wiadomo,że konkurencja dla Allegro pewnie żadna- w końcu to ogromna firma. Ale nie mam az tak wielkich aspiracji :) Osobiście wolę takie skromniejsze zakątki tematyczne :) gdzie wiem, ze siedzą pasjonaci i mogą nawet zrecenzować sprzedawany tytuł. Takie moje luźne przemyślenia.

wtorek, 24 listopada 2009

"Love actually"


A ja znowu z wrażeniami filmowymi. Ale jak tu nie podzielić się z Wami jednym z moich ulubionych filmów? Oglądałam kilka razy, za kazdym wzruszając się, śmiejąc i czerpiąc nową energię.
"Love actually" to film cóż...o miłości- niespelnionej,spełnionej,straconej,znalezionej,poszukiwanej. Film opowiada historie kilku par,które w jakiś sposób się ze sobą łączą. NIe umiem oppowiedzieć dokładnie, po co zresztą skoro może ktoś zechce ten film obejrzeć.
Nie jest to wymagające kino-idealne na obecną pogodę, nastrój przedświąteczny. Cudowny film, z niesamowitę obsadą i jeszcze lepszą muzyką. Soundtrack uwielbiam.
POLECAM,POLECAM,POLECAM!!!!!!!!

piątek, 20 listopada 2009

Miłość w czasach zarazy




Właśnie po wielu trudach obejrzalam "Miłość w czasach zarazy". Po przeczytaniu książki spodziewalam się wiele , może zbyt wiele.

Bo film okazał się być dość chaotyczny, pozbawiony tego czaru,jaki ma ksiązka. Denerwował mnie Florentino tym swoim patatyzmem. A jednocześnie sama końcówka, ostatnia scena - to najlepsze co im wyszło, przyprawiło mnie o szybsze bicie serca. Najbardziej denerwowało mnie ich "starzenie się". Ostatniecznie 30letni Florentino wyglądał na 50lat, a 70-letnia Fermina jakby ktoś dwudziestolatce dokleił siwe włosy i obsmarował zbyt ciemnym podkładem. To tyle z krytyki.

Piękna ściezka dźwiękowa. Mogłaby lecieć w tle podczas...czytania ksiązki. Trochę załuję, ze obejrzałam film bo gdzieś zamazały się moje własne wyobrażenia o głównych postaciach. Książka jest doskonała, jej się nie da zekranizować, nie da zamknąć w ramy. Tylko życie może pobawić się w tworzenie filmu, nie byle reżyser.
Przy okazji bardzo proszę o zabranie głosu w sondzie.
Dla wyjaśnienia- chodzi o serwis aukcyjny, który polegac będzie na typowych aukcjach oraz mozliwości dodawania aukcji na zasadzie "poszukuję" gdzie to sprzedający będą oferowali ksiązkę w coraz niższej cenie. :)

niedziela, 15 listopada 2009

Lista książek

A teraz z kwestii ksiązkowych. Zamieszczam listę moich "must have". Wczoraj udało mi się kupić "Oskrazony pluszowy M." za całe 4 zł i film "Miłość w czasach zarazy" - będzie sie działo.

Wszystko czerwone - Chmielewska
Ada albo Żar - V.Nabokov
Złodziejka książek- Markus Zusak
Dziennik geniusza - Salvador Dali
Firmin -Sam Savage
100 lat samotnosci - G.G.Marquez
Dom lalek- Dinur Yehi'el
Komplikacje.Zapiski chirurga- Atul Gawande
Seria atramentowa- Cornelia Funk
Nasz wspólny przyjaciel- Dickens
Samotnia- Dickens
Pani Dalloway- Virginia Woolf
Seria "Godzina czarownic"- Anne Rice
Seria "Wiedźmin" - Sapkowski
"Król,dama,walet"- Nabokov
" Zaproszenie ne egzekucję" - Nabokov
Dar- Nabokov
List,który nigdy nie dotarl do Rosji- Nabokov
Trzynasta opowiesć
Imię róży- Umberto Eco
Żona podróżnika w czasie- Aurey Niffengger
Zatrute ciastko
Seria "Kroniki wampirów" - Anne Rice
Szkarlatny platek i bialy- Michel Faber
Saga o ludziach lodu , Saga o królestwie swiatla- Margit Sandemo
Triumf chirurgów
Pacjenci- Thorwald
Rzecz o mych smutnych dziwkach - G.G.Marquez
Jeżynowe wino - Joanne Harris

piątek, 13 listopada 2009

Niespodziewany prezent












HURRA !:) Jak to dobrze, ze jestem na wychowawczym! Przyszedł listonosz prosto pod drzwi twierdząc " W sumie tylko list, ale się nie mieści do skrzynki" Jak to nie mieści?!
No tak. Przyszła cudowna paczuszka,która poprawiła mi humor w ciągu chwili . To naprawdę jeden z piękniejszych prezentów,jaki dostałam ( dostałyśmy właściwie).
Moniko- DZIĘKUJEMY!!!
W paczuszce znalazł się cudowny aniołek- dołączył do pozostałych dwóch,które ogromnie ucieszyły się z towarzystwa ( uwielbiam anioły- skąd wiedziałaś??) , były też dwie książki- "Romans z trupem w tle" oraz "Jaskółki nad głową" ( Romans chciałam przeczytać juz dawno !! :) ), dwie ksiązeczki dla maludy
( reakcja była jednoznaczna "ŁOooooo, ŁOOobac!!! Kojik! Widzis?")
oraz odnózki z Hoi (to dopiero wyzwanie! Muszę pozytać jak je trzymać by zakorzeniły - błagam o porady) .Aaaa zapomniałabym - i jeszcze zakładka do ksiązek. Czy dzien mógłby się rozpocząć lepiej??
Rozweselona, z zapasem energii rozpoczynam dzień.

czwartek, 12 listopada 2009

Epizody lekarskie

Ja: Pani doktor, proszę zobaczyć co córce wyszło na nodze ( pokazuję coś,co nie chce zejśc od 2 miesięcy)
Dr: Hmm...myśli pani,że może to być kurzajka???
Ja: NIe wiem, nigdy nie widziałam kurzajki
Dr: A może znamię??
Ja: yyyyyy (/??) To Pani jest tu lekarzem
Dr: No tak...hmm... pewnie do usunięcia.


Dziś poszłam ze sobą do lekarza. Lekarka stwierdziła,że muszę pędzić do neurologa ale postanowiła wykazać się wiedzą.
Podchodzi złowieszczo ze stetoskopem i przykłada do klatki po czym pod nosem:
" Co ja robię! Przecież ciśnienia w mózgu i tak w ten sposób nie zmierzę"
No raczej....